Motherwort - Serdecznik

Motherwort - Serdecznik

Regular price $3.00 Sale

Motherwort

Motherwort, Leonurus cardiaca, does much to calm the excess of energy which courses through the heart and nervous system. It is a great healer that spreads joy and calm to those who seek it. While motherwort is often considered an herb for women, men can find benefit in using it as well for maladies of the nervous system and heart triggered by stress.

Leonurus cardiaca  Motherwort, Leonurus cardiaca, (Chinese form: L. sibiricus; L. heterophyllus) is native to Europe and Asia. Colonists introduced motherwort to North America, and it has naturalized here quite easily. It is in the mint family, and has a square stem. Its roots are quite hardy, and if it goes to seed it spreads voraciously.

The Greeks gave Motherwort to pregnant women suffering from anxiety; hence the name “mothers herb” or “mother wort”. Leonurus is of the Greek leon, for lion, and ouros, for tail. The plant in flower was seen to resemble the tail of a lion. Cardiaca refers to heart, for it has, through history, found notoriety as a heart tonic.

Afflictions of the heart and nervous system find rest with motherwort. History tells us that it is considered to be a cardio tonic as well as nervine tonic. Maude Greives tells us that there is “no better herb for strengthening and gladdening the heart.” Due to the presence of the chemical alkaloid leonurine, a mild vasodilator, motherwort acts as an anti-spasmodic to relax smooth muscles, one of those muscles being the heart. Chinese studies have also found motherwort to decrease clotting and the level of fat in the blood. That it can, in its calming nature, slow heart palpitations and rapid heartbeat. Motherwort has a mildly diuretic affect, also aiding high blood pressure. But it is important to note that while motherwort can be helpful in instances of high blood pressure, it is most appropriately effective when high blood pressure is a symptom of excess stress and anxiety.

The effects this plant has on the nervous system are profound. There is nothing subtle in the way that it works. As motherwort “gladdens the heart,” it relaxes the nervous system resulting in an elevated mood, relief of nervous debility and spasm. Higher doses of tincture can act as a sedative to improve sleep, while smaller doses during the day can give energy by balancing and backing off the typically anxious nature of the user. I have used motherwort with illnesses such as MS, chronic fatigue, neuralgia and other afflictions where nerves are compromised. It benefits the spine greatly. And while its stalk of flowers has been compared to rhythm of the heart, or of the menstrual cycle, I recognize that it closely resembles the spine, further indicating it as an excellent nervine tonic.

Hyperthyroidism benefits greatly from motherwort. I explain to my clients who deal with it that the thyroid is how we metabolize. That it affects not only what food we ingest, but how our nervous system and our senses (how we hear, see, touch, taste, smell) process information. While I have seen articles on motherwort indicate that it decreases thyroid function, this is not how the plant functions. It brings to balance and alleviates symptoms associated with a hyperactive thyroid. Those symptoms being heart palpitations, anxiety, sleeplessness, and in some cases depressed appetite, for it is a bitter that stimulates digestion. It is, however, contraindicated for those with hypothyroidism. Though, in certain cases and in low doses in a formula, I have used it successfully when this condition is present for menopause.

PMS is a great venue for motherwort. Women who tend to have menses that come on slowly, and have other symptoms during PMS such as anxiety, digestive disturbances, nervousness and cramps will benefit from motherwort. It also has a mildly diuretic affect, as noted in the cardio tonic paragraph.

Menopause, just like motherhood, is another transitional point for women. I have had great success using motherwort in combination with other plants to ease the anxiety and hormonal shifts associated with hot flashes. In some cases I combined motherwort with kava, black cohosh and bugleweed with great success. Transitions can be traumatic. And this plant can ease much of the anxiety associated with trauma.

There are other things this plant has been witnessed to aid. It has been found useful for fever where there is delirium and sleeplessness. As an antispasmodic, it has been used for rheumatism, and for lung afflictions such as asthma and bronchitis, though I have not used it for such. I have used it successfully for intestinal spasms when in a pinch. The bitter nature of the plant also lends itself well to digestive ills, though these are secondary actions.

The strength of this plant lies in many areas of the body. An important lesson is that motherwort shows us how many things are affected by our emotional response to stress.

There is a process to working with stress and anxiety, instead of it working against us. Anxiety points out what can be perceived as weakness. But I encourage the concept that anxiety can be a tool that assists us in learning something about ourselves, a tool to encourage us to move to a more functional emotional and physical place. Dealing with it makes us stronger. I believe it comes to help us realize that we need to listen to our heart, and realize what we truly desire out of life. And motherwort can bring the stillness to allow us to hear more clearly.

Serdecznik pospolity (Leonurus cardiaca L.)

Przybył do Europy przed wiekami z odległych zakątków Syberii. Towarzyszył wędrującym ludom, lecząc ich chore serca, kojąc zszargane nerwy i przyspieszając gojenie ran. Z czasem wrósł na stałe również w polski krajobraz.   Serdecznik stał się jednym z najcenniejszych ziół

Przybył do Europy przed wiekami z odległych zakątków Syberii. Towarzyszył wędrującym ludom, lecząc ich chore serca, kojąc zszargane nerwy i przyspieszając gojenie ran. Z czasem wrósł na stałe również w polski krajobraz.

 Serdecznik stał się jednym z najcenniejszych ziół pomocnych w leczeniu chorób układu krążenia. Mało kto wie, że można go również stosować w kuchni jako przyprawę.

Z kart historii Łacińska nazwa rodzajowa serdecznika pospolitego – Leonurus, pochodzi z greki i oznacza lwi ogon. Grekom tak kojarzył się kształt jego liści. W zależności od regionu, nasze zielarki mogą zwać serdecznik gęsią lub wilczą stopą albo lwim sercem. Zarówno ta ostatnia, jak i łacińska nazwa gatunkowa – cardiaca, czy powszechnie przyjęta polska rodzajowa mówią nam o zastosowaniu serdecznika. Jego dobroczynne działanie na serce sprawiło, że ze wschodniej Syberii rozprzestrzenił się na całą Azję, Europę Środkową i Północną i zawędrował nawet do Ameryki Północnej.

Serdecznik znali i cenili już starożytni greccy lekarze, m.in. Pedanios Dioskurydes i Teofrast z Eresos, którzy przepisywali to ziele na dolegliwości trawienne. Pojawiał się w dziełach wybitnych europejskich medyków i botaników XVI wieku: Niemców Leonharta Fuchsa i Adama Lonitzera oraz Włocha Pierandrei Matthioliego. Stosowany był jako środek uspokajający, przeciwskurczowy, ściągający i regulujący miesiączki. Anglicy nazwali serdecznik rośliną dla matek (Motherworth). Napary z ziela podawano na uspokojenie rodzącym, ale serdecznik przyspieszał też poród, obkurczając macicę. Poza tym sok ze świeżego ziela uchodził za środek pobudzający laktację. Dziś kobiety w ciąży i karmiące piersią chęć podjęcia kuracji serdecznikiem powinny skonsultować z lekarzem. Surowym sokiem leczono także wstrząs nerwowy, stany lękowe, różne choroby układu pokarmowego oraz zaburzenia miesiączkowania.

Kardiotoniczne właściwości serdecznika zostały naukowo potwierdzone w 1932 roku i od tego czasu wykorzystywany jest on w konwencjonalnej medycynie. Wyciąg i suszone ziele wchodzą w skład wielu leków i znanych mieszanek ziołowych, między innymi cardiosanu.

Skład i zastosowanie:  Ziele serdecznika zawiera wiele cennych składników – substancji czynnych i soli mineralnych. Pośród nich warto wymienić:

- działające uspokajająco i przeciwbólowo alkaloidy pirolidynowe wchodzące w układy z neuroreceptorami,

- glikozydy irydoidowe, które mogą brać udział w cyklu tworzenia prostaglandyn – hormonów działających miejscowo, odpowiedzialnych za skurcze mięśni przewodu pokarmowego, macicy, części układu oddechowego i naczyń krwionośnych, hamowanie wydzielania soku żołądkowego i powstawanie odczynów zapalnych w różnych częściach ciała. Regulują one działanie tych hormonów,

- fenylopropanoidy podwyższające poziom serotoniny (hormonu szczęścia) w mózgu i zmniejszające objawy depresji. Działają ochronnie na serce, przeciwutleniająco i antybakteryjnie,